19 października 2026, imieniny obchodzą Piotra, Michała, Ziemowita. Zobacz: Rocznice.

Nowości

Co u nas słychać?
Zmieniliśmy się...
Zmieniamy się
Nowa baza filmów
Polecamy się
Ocenianie filmów

Filmy

Polecamy nową bazę filmów!
Pełna lista filmów
Wyszukiwarka

Dom Św Kazimierza

Zobacz film a potem przejrzyj listę całych filmów.

Nie możesz znaleźć tego, czego szukasz? Skorzystaj z wyszukiwarki filmów!

Wyświetleń: 1655
Opis fabuły:

"Wbrew pozorom, "Dom św. Kazimierza" nie jest filmem biograficznym. Norwid nie jest w nim postacią najwyrazistszą, ale to jego oczami widzimy pewien krąg Polaków - weteranów powstań XIX wieku. Poeta nie znajduje z nimi - podobnie jak z całą emigracją - wspólnego języka, chociaż i on, i oni są w podobnej, upokarzającej sytuacji bytowej. Film jest zatem przewodnikiem po śladach artysty, lecz tak naprawdę chodzi w nim o coś więcej - o idee wciąż niedocenianego Wielkiego Romantyka" - mówił po premierze "Domu..." Ignacy Gogolewski. Główna zaś idea, która zafrapowała reżysera, wyraża się w słynnych słowach autora "Promethidiona": "Może powieszą mnie kiedyś ludzie serdeczni za te prawdy, których istotę powtarzam lat około dwanaście, ale gdybym miał dziś na szyi powróz, to jeszcze gardłem przywartym chrypiałbym, że Polska jest ostatnie na globie społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród". Tytułowy dom św. Kazimierza to właśnie taka Polska w miniaturze. Biedujący tu weterani walk narodowowyzwoleńczych tworzą wyizolowane, żyjące iluzjami mikrospołeczeństwo. Piękne wspomnienia, irracjonalne kalkulacje polityczne, nieustające walki o prestiż własnej osoby groteskowo kontrastują z jakże siermiężną, wręcz żałosną rzeczywistością. Fragmenty poświęcone atmosferze i specyfice życia w tym swoistym domu opieki należą do najlepszych w filmie. Nie brak w nim również dobrych ról, granych głównie przez nie opatrzonych na ekranie aktorów. Krytykom podobała się zwłaszcza Irena Malkiewicz jako surowa, kostyczna siostra przełożona, zarządzająca przytułkiem. W pamięci zostają też sceny oczekiwania na patrona domu księcia Czartoryskiego oraz tragikomiczny bunt pensjonariuszy spowodowany nieświeżym mięsem w posiłkach.

Paryż w maju 1983 r. Skromna uroczystość wmurowania tablicy pamiątkowej upamiętniającej obecność w tym mieście Cypriana Kamila Norwida, który 23 maja 1883 r. zmarł w przytułku dla emigrantów w Ivry na peryferiach Paryża. Maj 1883 r. Przytułek św. Kazimierza. Do umierającego Norwida zostaje wezwany lekarz. Ma jeszcze pewne nadzieje, ale siostra opiekująca się Norwidem informuje, że od trzech miesięcy trzeba go karmić. Lekarz bierze ze stołu jedną z zapisanych kartek. "Do kraju tego..." brzmią pożegnalne słowa "Mojej piosenki". Rok 1877. Norwid przyjeżdża do przytułku z zamiarem zatrzymania się w nim przez dwa tygodnie. Zamieszkuje w celi po generale Wysockim. Siostra przełożona zapoznaje go z rygorystycznym regulaminem obowiązującym pensjonariuszy. Czytane przez nią zarządzenia zdają się zupełnie nie docierać do poety tworzącego w myślach kolejny aforyzm kwitujący nudną sytuację. W jadalni Norwid zostaje przedstawiony innym emigrantom - niedobitkom Powstania Listopadowego i Styczniowego.........

Źródło: Dom Św Kazimierza

' . . '